Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Pinot blanc – zapomniany szczep szampanii

W Szampanii istnieje siedem dopuszczonych szczepów winorośli, ale tak naprawdę tylko uprawy trzech z nich zajmują znaczące areały. Ta dominacja trzech szczepów jest tak wyraźna, że nie dość, że w świadomości zbiorowej, a nawet w mniemaniu osób znających się na szampanie, prestiżowy trunek może powstawać z jednego (lub więcej) z trzech głównych szczepów: są to oczywiście Chardonnay, Pinot Noir i Pinot Meunier.

Nawet CIVC, tworząc swój coroczny raport na temat rynku szampana, podaje dane dotyczące tylko tych trzech głównych szczepów. I tak, w danych ekonomicznych za rok 2017, CIVC podaje, że uprawy szampańskich winorośli wyglądały następująco: 38% stanowił szczep Pinot Noir, 31% - Pinot Meunier i 31% - Chardonnay. Zupełnie tak, jakby innych szczepów nie było.

Prawda jest taka, że inne szczepy istnieją, ale znajdują się w mniejszości i z roku na rok popadają w coraz większe zapomnienie. Te szczepy to: l’arbane, le petit meslier, pinot gris i pinot blanc. Wszystkie razem stanowią mniej niż 0,5% areału upraw – stąd częste uproszczenie, że do produkcji szampana używane są tylko trzy szczepy.

winiarnia w szampaniiTymczasem te zapomniane szczepy oferują niesamowite bogactwo aromatów i smaków. Dlatego właśnie niektórzy producenci skierowali na nie swą uwagę, dostrzegając w tym powrocie szanse na stworzenie niepowtarzalnego szampana.

To nowe zainteresowanie jest właściwe powrotem, a nie początkiem trendu. 60 lat temu producenci z Côte des Bars chętnie sadzili winorośle Pinot Blanc, który pięknie się łączył z Pinot Noir. Problem w tym, że ten mniejszościowy szampański szczep był bardzo wrażliwy, podatny na pewne choroby (np. pleśń), a do tego charakteryzował się bardzo późnym dojrzewaniem. Z tych powodów stopniowo szczep ten został stopniowo zastąpiony mniej wymagającym Chardonnay, który również pozwalał na osiągnięcie ciekawych połączeń w zestawieniu z Pinotami. Ostatecznie Chardonnay wziął górę i wyparł niemal całkowicie Pinot Blanc.

I pewnie by tak zostało, gdyby nie fakt, że konsumenci, a zwłaszcza koneserzy apelacji – szukając nowych doznań, szampanów o ciekawej osobowości i dużej dozie oryginalności – zaczęli wywierać presję na producentach i instytucjach ich zrzeszających, aby ci wrócili do pewnych zapomnianych tradycji, w tym do uprawy szczepów zepchniętych na margines winnic.

Dziś do pasjonatów, którzy docenili walory trudnego w utrzymaniu, ale oryginalnego szczepu, należą enolodzy z takich domów szampańskich jak Pierre Gerbais, Gautherot, Drappier czy François Dilligent (marka Moutard).