Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Nie tylko o szampanie …  Obalamy popularne winne mity

Ponieważ ostatio pisaliśmy o popularnych mitach o szampanie, teraz postanowiliśmy zgłębić tajniki wiedzy o winie. 

1. Sery i mięsa = wino czerwone ; Ryby = wino białe

Mamy tendencje do takich uproszczeń, jeśli chodzi o wine&food pairing. Tymczasem nie mają one wiele wspólnego z rzeczywistością. Najlepszy przykład? Większość serów w ogóle nie pasuje do czerwonego wina, którego taniny często tworzą przy tym połączeniu nieprzyjemny, metaliczny posmak. Do wielu serów zdecydowanie lepszym wyborem będzie wino białe, którego kwasowość jest idealną przeciwwagą dla tłuszczu zawartego w serze.
Jest oczywiście prawdą, że dobre czerwone mięso lepiej czuje się w towarzystwie czerwonego wina, ale wiele białych mięs (drób, cielęcina) i jagnięcina „woli” białe klimaty. Tak samo ma sięrzecz z rybami – generalnie wino białe jest wyborem niejako „z automatu”, ale spróbujcie kiedyś lekkiego, owocowego wina czerwonego do łososia z grilla – nie zawiedziecie się …

 

2. Szampan z zamrażalnika prosto do kieliszków flutes

Chyba najbardziej szkodliwy ze wszystkich winnych mitów. Nie ma nic gorszego dla wina niż nagłe zmiany temperatur, zwłaszcza tak radykalne. Jeśli Wasz szampan nie jest wystarczająco zimny, włóżcie go na dwie godziny do lodówki albo na pół godziny do coolera z wodą i lodem. Ale nigdy nie do zamrażalnika! Z kolei kieliszki flutes, chociaż nieodłącznie kojarzą się z szampanem, nie są do niego najlepszym wyborem, głównie dlatego, że utrudniają rozchodzenie się aromatów i ograniczają kontakt między winem a powietrzem (mała płaszczyzna styku z uwagi na wąski kształt czaszy). Dlatego do szampana najbardziej polecamy kieliszki do wina o kształcie „tulipe”.

 

 

3. Najpierw białe, później czerwone

To bardzo utarte (głównie we Francji) powiedzenie wydaje się w pełni prawdziwe. Bardzo często przecież podczas degustowania różnych win zaczyna się od białych, a kończy na czerwonych. Z drugiej strony pamiętajmy, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po czerwonym wrócić do białego wina (np. słodkiego, serwowanego do deseru). Wszystko jest kwestią równowagi, zawartości cukru i tanin w winie. Generalna zasada jest taka, że wina cięższe należy pić po lżejszych, a słodsze po bardziej wytrawnych. I nie tyle właśnie o sam kolor chodzi, co o właściwości wina.

 

4. Wino różowe jest mieszanką czerwonego i białego

W 99% ten naiwny stereotyp jest nieprawdziwy. Najczęściej wino różowe jest produkowane – podobnie jak czerwone - na drodze maceracji skórek winogron. Różnica polega na czasie macerowania – w przypadku wina rosé jest ona zatrzymywana dużo wcześniej niż ma to miejsce przy produkcji wina czerwonego.

Pamiętajmy jednak o Szampanii – bowiem tylko w tym regionie jest dozwolone mieszanie wina czerwonego z białym, żeby otrzymać szampana różowego. Niemniej jednak nawet tu część różowych szampanów powstaje poprzez macerowanie skórek winogron (nazywa się ono wówczas rosé de saignée).

 

5. Słodkie wina białe są idealne jako aperitif

Nieprawda. Kubki smakowe po takiej ilości cukru raczej nie docenią kolejnych win, serwowanych w trakcie posiłku. Białe, słodkie wina, takie jak na przykład Sauternes lub Jurançon są bardzo mocne i aromatyczne, co sprawia, że stanowią wyzwanie zarówno dla apetytu, jak i dla możliwości rzetelnej oceny kolejnych win. Dla tego typu win największe pole do popisu oferuje deser, a nie aperitif.

 

6. Najlepszy moment na degustację to popołudnie

Może się to wydawać dziwne, ale najlepszym momentem do degustowania wina jest poranek, i to w dodatku najlepiej na czczo. W tym momencie dnia nic nie zakłóca doznań zapachowych i smakowych, a głód wyostrza zmysły. Oczywiście mowa o degustowaniu, a nie o piciu alkoholu w takich warunkach.

 

7. Wino im starsze, tym lepsze

Oczywiście nie jest to zawsze prawdą. Są doskonałe, bardzo stare wina, które przechowywane w odpowiednich warunkach, osiągają po latach apogeum smaku. Chodzi tu o wina „z potencjałem starzenia”, np. o wybrane czerwone Bordeaux, które wspinają się na wyżyny swoich możliwościach po wielu latach przechowywania w optymalnych warunkach. Z drugiej strony wiele win pozbawionych jest potencjału starzenia, co więcej – wskazana jest ich konsumpcja „na świeżo” – takim przykładem mogą być np. wina Beaujolais. Takie wina wcale nie będą lepsze po 10 latach, a wręcz przeciwnie – istnieje ryzyko, że stracą właściwą dla nich świeżość i lekkość. 

 

8. Różowe wino to wino łatwe, odpowiednie np. na plażę

Nie należy tu generalizować. Problem z różowymi winami jest taki, że złych przykładów jest znacznie więcej niż dobrych. Ale są producenci, którzy tworzą doskonałe rosés – najczęściej są to wina z regionu Prowansji lub Roussillon. Nierzadko są to bardzo złożone wina, z potencjałem starzenia i bardzo ciekawe zarówno na płaszczyźnie aromatycznej, jak i smakowej.

 

9. Zakręcane butelki = wino słabej jakości (albo wręcz złe)

Zrezygnowaliście już kiedyś z zakupu wina tylko dlatego, że było zakręcane, a więc nie posiadało korka? Bardzo źle! W wielu krajach Nowego Świata (Australia, Nowa Zelandia, USA, Południowa Afryka) większość producentów używa zakrętek. Powody takiej decyzji są dwojakie:

  • powód kulturowy – producenci nie są w żaden sposób przywiązani do korka, wybierając więc łatwy eksport. Zakręcana butelka to podróż wina bez żadnego ryzyka.
  • powód praktyczny – korek pochodzi niemal zawsze z Europy (Portugalia, Hiszpania), więc jest trudno dostępny dla producentów z Nowego Świata. Ale nie znaczy to, że w krajach tych nie powstają wyjątkowe wina najwyższej jakości, nawet jeśli butelka zamykana jest zakrętką, a nie korkiem.

 

 

10. Dobre wino musi być drogie

A właśnie, że nie. Na tym właśnie polega magia tego wyjątkowego produktu. W każdym regionie można trafić na niesamowitych producentów i niespotykane cuvées, które wcale nie muszą kosztować fortuny. Co więcej, ten mechanizm działa w dwie strony, co oznacza, że nie zawsze wino bardzo drogie jest bardzo dobre (czasem na cenę wpływają po prostu takie czynniki jak marka czy renoma producenta lub produktu). Dlatego warto pytać o radę sprzedawcę w dobrym sklepie z winami, a nie wybierać w ciemno z supermarketowych półek, kierując się wyłącznie ceną.
 

 

Na podstawie http://lesgrappes.leparisien.fr/10-fausses-idees-recues-a-propos-vin/